środa, 4 września 2013

Rozetka

Obiecane nie - serduszko.
Zakochałam się w labradorytach. Jako mała dziewczynka uwielbiałam oglądać zdjęcia zorzy polarnej, do dziś pozostało mi marzenie aby zobaczyć ją na żywo (może kiedyś się spełni). Taką małą cząstką zorzy jest właśnie ten kamień. 

Legenda eskimoska mówi, że labradoryt to Zorza Polarna, która została uwięziona w skałach. Uwolnił ją młody wojownik, rzucając w ścianę skalną ostrą włócznią, jednak trochę światła Zorzy pozostało w skałach, dzięki czemu labradoryt ma tak osobliwy połysk.

Dziś przedstawiam Wam wisior do którego zainspirowało mnie wyzwanie w kreatywnym kufrze (temat gotyk) dla mnie rozety gotyckich okien to przepiękne kwiaty o kolorowych szkiełkach i taką funkcję spełnia tu tęczowy labradoryt a towarzyszą mu fasetowane kule agatu turmalinowego.







Wszystkie zaległe zdjęcia z wygranych candy i wymianek muszę odłożyć na później gdyż mój staruszek aparat odmówił współpracy. Może uda się go zreanimować ??? Tak więc przepraszam Was że nie pokazałam co dla mnie robicie, nadrobię to możliwie szybko.

6 komentarzy:

  1. wspaniały wisior!!! Jak zwykle wszystko dobrane z taką precyzją!! Zapiera dech w piersiach!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. wspaniały wisior!!! Jak zwykle wszystko dobrane z taką precyzją!! Zapiera dech w piersiach!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. wow!! kolejne dzieło sztuki!!
    Ola niesamowite!!
    naprawdę szczękę to z podłogi trzeba zbierac ;)

    OdpowiedzUsuń